Przejdź do treści

Szkoła Roberta George’a Hamiltona, Gold Reef City i Monte Casino – 26 lipca 2008

Dzisiejszy dzień zaczęliśmy od wizyty w szkole, do której chodził Bohater naszego Szczepu.

Przyjęli nas tam bardzo ciepło i milo. Po szkole oprowadził nas wicedyrektor szkoły (i pastor jednocześnie). Pokazali nam tablice pamiątkową poświęconą ofiarom II wojny światowej. Był na niej m.in. Robert George Hamilton.

Szkoła przywiązuje dużą wagę do tradycji. Absolwenci maja nawet swój związek/stowarzyszenie.

Byli ogólnie pod wrażeniem, ze harcerze z Polski przyjęli sobie jednego z ich uczniów za swojego Bohatera. Szkoła zrobiła na nas spore wrażenie, bo bardzo odbiegała od tego, z czym spotykamy się w Polsce. Wszystkie szkoły w RPA są płatne, ale ta jest raczej droga. Tak nam przynajmniej mówili. I na taka wygląda. Umówiliśmy się na wymianę informacji o Hamiltonie, wymieniliśmy się prezentami i pojechaliśmy w dalszą drogę. Zaprowadziła nas do Gold Reef City – pozostałości dawnej kopalni złota, która została przerobiona na polaczenie wesołego miasteczka i muzeum związanego z wydobyciem złota.

Obejrzeliśmy film o początkach kopalni, zobaczyliśmy jak się wytapia złoto, obejrzeliśmy zrekonstruowane mieszkania dawnych poszukiwaczy złota i właścicieli złóż. Po obiedzie był przejazd górska kolejka po wesołym miasteczku. Przeżycia były spore chociaż, to była podobno skromniejsza wersja kolejki, która o tej porze roku jest zamknięta. Obejrzeliśmy ja tylko z zewnątrz. Zobaczymy czy nam wyszedł film z przejażdżki. Koniec dnia spędziliśmy w Monte Casino, jakie sobie Południowoafrykańczycy zbudowali niedaleko Johannesburga. Fajne miejsce. Jest to sporych rozmiarów zespól rozrywkowo-lokalowy zrobiony na wzór włoskiego miasteczka. Jest dość spore; są ulice, kawiarnie, itd. Niestety nie chcieli nas wpuścić do kasyna, bo niektórzy z nas nie wyglądali na 17 lat. A tyle trzeba mieć, żeby tam wejść. Jutro zegnamy się z Johhanesburgiem i jedziemy do Pretorii.

Czeka tam na nas jakaś tajemnicza osoba. Nie wiadomo kto, ale wiadomo, że spotkamy się z nią o 12:00. Po drodze dowiadujemy się oczywiście różnych ciekawych rzeczy o RPA , ale nie czas teraz o tym pisać. Dostęp do Internetu mamy płatny, wiec wpisujemy tylko najważniejsze rzeczy.
Mirek Grodzki